• Life/Announcements,  Życie/Ogłoszenia

    Changes / Zmiany

    Hello everyone! I finally figured out how to manage both the blog and Ko-fi – the solution was inspired by a person I recently met at work and who also happened to create stuff and blog about many things. So, since I don’t have many viewers here anyway and I’d like to write in English AND in Polish but I don’t want to keep both versions here, I decided that here my posts are going to be in Polish and the English version I’ll post on my Ko-fi page 🙂 In the near future I’ll also update the website so it matches the idea. I hope it will work out! Thank you for your understanding and hopefully see you on Ko-fi! Cześć wszystkim! Udało mi się wreszcie wymyślić jak ogarnąć i bloga i Ko-fi – rozwiązanie zainspirowała nowopoznana osoba z pracy, która, jak się okazało, też tworzy i pisze bloga.…

  • Praca w toku

    Gliniany model głowy do wzorowania

    Jeśli Twoi przyjaciele nie chcą Ci pozować – zrób sobie nowego przyjaciela 😉 Jakiś czas temu postanowiłam naprawić moje ukruszone kubki i po dokładnym rozważeniu dostępnych opcji zdecydowałam, że połatam je gliną samoutwardzalną, jako że wydaje się najmniej toksyczna z możliwych rozwiązań (a jeśli kogoś to ciekawi – do zabezpieczenia gliny na kubkach użyłam kleju/lakieru do decoupagu Pentart w wersji silky shine. Update 04.2021: glina się trzyma, klej trochę się zdziera na brzegach przy myciu kubków, ale się nie rozpuszcza podczas używania.) Co zaskakujące, z tego co wiem, nie da się kupić 3 szczypt gliny, więc po naprawie kubków pozostało mi prawie całe opakowanie czegoś, z czego potencjalnie mogłam zrobić coś fajnego. Wtedy przypomniało mi się, że już dłuższy czas temu kupiłam manekina do czapek i peruk, który miał mi służyć za modela to rysowania twarzy, ale nigdy go do tego nie wykorzystałam, bo nie podobała mi się jego twarz.…

  • Work in Progress

    Clay head model (Work in progress)

    If your friends don’t want to pose for you – make yourself a new friend 😉A while ago I decided I wanted to fix my chipped coffee mugs and after looking for the best option for patching them I decided that using air-dry clay would create the lowest risk of poisoning myself (and, if you’re curious, for sealing the clay on mugs I used Pentart Decoupage Varnish & Glue in silky shine variant). Surprising as it is, you can’t buy just 3 pinches of clay (afaik anyway), so I was left with the whole package of potentially cool stuff I could make out of it. It was then when I remembered that a long while ago I bought a wig/hat mannequin that was supposed to be a head and face reference for my drawings but I’ve never used it because… well, let’s say I’d prefer a slightly differently shaped face.…

  • Life/Announcements,  Work in Progress

    Long time no see

    Sooo… I’ve been artistically inactive lately. For a long time. There were multiple reasons for that but I think some of the reasons are slowly going away and therefore my inspiration is also slowly coming back. During my hiatus, I got myself a display tablet after years of dreaming about one and I’m impressed with how much easier life (as in: digital art) is now. It’s much more intuitive and less tiring than using a regular (non-display) graphic tablet since the brain doesn’t have to perform the circus trick that is processing drawing the thing in one place and seeing the result in the other.  I do recommend getting a display tablet to everyone who can and is considering it. It makes a huge difference. One of the things that helped me get inspired once again was my discovery of a very interesting website. What you do there is merge…

  • Work in Progress

    Colouring owl with markers and media summary

    So I finished the third and the last version of my little owl, which, this time, I coloured with alcohol-based markers (and coloured pencils). Finishing the project makes me really happy but I also feel kind of… empty? I think it’s because I was very excited to see each version finished and then all the versions next to each other, but now the excitement of anticipation is missing. I guess it’s a sign that I should make more arts with the experiment’s techniques (not necessarily 3 versions of the same drawing though 😀 ). Back to the last version of the owl though. As I said before – this one was coloured with alcohol-based markers and I enjoyed the process a lot – it was quick and fun. But even though I specifically bought some additional marker colours that I thought would be great for this project, it still felt…

  • Praca w toku

    Kolorowanie sówki markerami i podsumowanie mediów

    Tak więc skończyłam trzecią i ostatnią wersję mojej małej sówki, którą, tym razem, pokolorowałam markerami alkoholowymi (i kredkami). Cieszę się bardzo skończeniem tego projektu, ale jednocześnie czuję się… jakby pusta? Myślę, że to dlatego, że nie mogłam się doczekać, żeby zobaczyć wszystkie skończone wersje obok siebie, a teraz, kiedy już mogłam je zobaczyć… ekscytacja oczekiwaniem się skończyła. To chyba znak, że powinnam częściej używać technik z tego eksperymentu (ale może niekoniecznie tworzyć 3 różne wersje tego samego rysunku :D). Wracając do ostatniej wersji sówki. Jak już wspomniałam – tę pokolorowałam markerami alkoholowymi i miałam przy tym dużo frajdy – proces był szybki i przyjemny. Jednak, mimo że specjalnie do tego projektu kupiłam kilka dodatkowych kolorów markerów, ciągle miałam wrażenie, że to nie są dokładnie te kolory, które bym sobie wymarzyła. Z kilkoma udoskonaleniami (jak np. dodatkowa warstwa markera, żeby zmienić nieco odcień koloru bazowy oraz kredki na wierzchu) otrzymałam takie…

  • Praca w toku

    Ta sama sówka – w akrylach!

    Kontynuuję eksperyment z kolorowaniem mojej uroczej sówki trzema różnymi technikami “mokrymi”. W poprzednim poście pokazałam etapy z kolorowania jej akwarelami, które poszły na pierwszy ogień, jak zostało mi to zasugerowane na Facebooku. Ponieważ do wersji markerowej potrzebuję kilku dodatkowych kolorów (na szczęście są już w drodze!) – tym razem pokoloruję sowę akrylami. Mimo, że jestem przyzwyczajona do używania farb akrylowych – maluję nimi dosyć często – w tym przypadku był to podwójny eksperyment, ponieważ pierwszy raz używałam tych farb na papierze, a nie na płótnie, jak zazwyczaj, a do tego nie używałam moich zwykłych farb, ale zupełnie innych, bardziej profesjonalnych, które kupiłam, żeby wziąć udział w konkursie Royal Talens. Zawsze dobrze jest zapoznać się z nowym medium zanim stworzy się nim coś ambitnego i czasochłonnego, żeby niechcący nie zniszczyć swojej pracy, więc pomyślałam, że skoro już będę ćwiczyć akryle, to jest to doskonały moment na wypróbowanie moich nowych farb. Już…

  • Work in Progress

    Same owl – now with acrylics!

    I’m continuing the experiment with colouring my cute owl with 3 different kinds of traditional “wet” media. In the last post I showed the stages of watercolours that I’ve done first, as I was suggested to do in a comment under my Facebook post. Since to do the markers version I need several more colours than I have (fortunately, they are on their way already!) – this time I’ve coloured the owl with acrylics. Even though I’m very used to acrylics – I paint with them very often – this was actually a double experiment for me, because this was the first time I’ve used acrylic paints on paper rather than on canvas and additionally, I didn’t use my usual paints, but completely different, professional ones that I bought to participate in Royal Talens’s international competition. It’s always good to know your media before you start creating something ambitious and time-consuming with…

  • Work in Progress

    Ulchabhan! …but with watercolours

    My little owl I’ve drawn to help me learn Irish was featured on Ko-fi’s art highlights and it made my evening! I felt and still feel very honoured and appreciated, especially since the art there is hand-picked, not based on likes or popularity. To think someone went to see my work and decided it was worthy of being FEATURED… I still can’t believe it, I’m so grateful, thank you, Ko-fi! I drew that owl, Ulchabhan, to help me learning Irish but then I thought, Owl is a symbol of wisdom, so why not go a step further – with help of my little feathered companion I could also learn other art techniques and media. With the assistance of my awesome lightbox (If you’ve ever considered buying one – just do it, it’s so helpful!) on 3 various kinds of paper, I’ve made 3 sketches based on my original lineart. This…

  • Praca w toku

    Ulchabhan! …ale akwarelowy

    Moja mała sówka, którą narysowałam, żeby pomagała mi uczyć się języka irlandzkiego została wyróżniona przez Ko-fi, co poprawiło mi nastrój na cały wieczór! Poczułam się, i nadal czuję, bardzo doceniona i zaszczycona, szczególnie że prace tam są ręcznie wybierane, a wybór nie jest uzależniony od “lajków” czy popularności. Myśl, że ktoś zobaczył moją pracę i uznał, że jest warta wyróżnienia… Wciąż nie mogę w to uwierzyć. Jestem bardzo wdzięczna, dziękuje, Ko-fi! Jak wspomniałam, narysowałam tę sówkę, Ulchabhana, żeby mi pomagała w nauce irlandzkiego, ale pomyślałam, że skoro sowa jest symbolem mądrości, czemu nie pójść o krok dalej i z pomocą mojego pierzastego przyjaciela mogłabym się nauczyć nowych technik i mediów malarsko-rysowniczych. Z pomocą mojej fantastycznej podświetlarki (jeśli kiedykolwiek zastanwialiścię się nad nabyciem takowej, innymi słowy light boxa, zdecydowanie polecam, jest niesamowicie pomocna) naszkicowałam na 3 różnych rodzajach papieru sówkę na podstawie mojego oryginalnego, cyfrowego lineartu. Tym sposobem mogłam też od razu…